Forum www.czarodzieje.fora.pl Strona Główna
Autor Wiadomość
<   H / /   ~   Dziedziniec wieży z zegrem
Juliette Joan Parker
PostWysłany: Pią 19:25, 05 Mar 2010 
Uczeń Slytherinu

Dołączył: 21 Sty 2010
Posty: 743
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5


- Na tym skończyłam swoją fascynującą opowieść. Resztę pozostawiam, Twojej bujnej wyobraźni. - powiedziała, wstając zgrabnie z ławki.
- A co, zmieniłeś zdanie odnośnie tej mysiej nory? - uśmiechnęła się nieznacznie, nasuwając czerwone rękawiczki na lodowate dłonie.
- Hmm.. idę. Napiłabym się czegoś rozgrzewającego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Javier Deniver
PostWysłany: Pią 19:29, 05 Mar 2010 
Uczeń Slytherinu

Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 1078
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


- Już? – spytał zawiedziony – Liczyłem na ciekawą opowieść, z pikantnymi szczegółami i w ogóle a Ty mi rzuciłaś jakiś ochłap – trochę zły wsunął ręce do kieszeni.
Rozejrzał się, wyraźnie szukając czegoś lub kogoś.
- Od czasu jak nigdzie nie widziałem Noodle, czy jak jej tam było z przyjemnością opuszczam swoją przytulną norę.
Skierował kroki w stronę drogi prowadzącej do wioski.
- Też bym się czegoś napił, a i muszę sobie kupić kilka lizaków.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Juliette Joan Parker
PostWysłany: Pią 19:32, 05 Mar 2010 
Uczeń Slytherinu

Dołączył: 21 Sty 2010
Posty: 743
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5


- Opowieści na mój temat nigdy nie wróżą niczego ciekawego. Zapamiętaj to sobie. - powiedziała po chwili.
- Ach, Noodle. Też jej nigdzie nie widziałam. - wzruszyła ramionami. Powoli ruszyła za chłopakiem, nie starając się nawet dorównywać mu kroku.
- Lizaki! - pisnęła z udawanym entuzjazmem. - Mnie też kupisz?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Vivien Davila
PostWysłany: Sob 20:38, 06 Mar 2010 
Uczeń Ravenclawu

Dołączył: 10 Paź 2009
Posty: 740
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Wyszła na zewnątrz. Skrzętnie omijała kałuże, gdyż miała na sobe tylko czarne tenisówki. Usiadła na schodkach do wieży zegarowej. Skuliła nogi i oparła się o ścianę. Gapiła się na kałużę bezczynnie z nudów, opatulając się bardziej czernym płaszczykiem.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Vivien Davila dnia Sob 20:38, 06 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hanna Glau
PostWysłany: Nie 11:00, 07 Mar 2010 
Uczeń Slytherinu

Dołączył: 10 Paź 2009
Posty: 1163
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Londyn


Hanna wyszła na dziedziniec, zarzuciła na siebie jedną z tych grubych swetrów, które noszono w mroźne zimy. O dziwo nie było jej zimno, to tak jakby rozgrzewał ją natłok myśli jaki nadal kłębił się w jej głowie. Przez chwilę krążyła wokół zegara, jednak po kilkuminutowej wędrówce zatrzymała się nagle. Uniosła głowę w górę tak, że teraz mogła spokojnie obserwować niebo, które dziś było czyste. Pozbawione jakiejkolwiek białej plami ukazywało najpiękniejszy z możliwych odcieni błękitu. Uśmiechnęła się do siebie delikatnie i naciągnęła sweter bardziej na uda, które okryte były tylko grubymi leginsami.Nagle poczuła nieodpartą chęć odlecenia gdzieś. W miejsce gdzie mogłaby przez chwilę robić co tylko jej się podoba, bez obawy, że ktoś ją zobaczy. Odrzuciła od siebie tę myśl, wiedziała, że w tym czasie nie było to możliwe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ivette Carrow
PostWysłany: Nie 16:12, 07 Mar 2010 
Uczeń Hufflepuffu

Dołączył: 07 Mar 2010
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Z entuzjazmem zbiegła po schodach i pojawiła się na dziedzińcu. Cieszyło ją to stopniowe poprawianie się pogody. Usiadła po turecku na ławce, nucąc pod nosem jakąś dźwięczną melodię.
Delikatnie odgarnęła kosmyk włosów za ucho. Zdecydowanie jej się nudziło, więc po prostu zagłębiła się w swoich myślach.

O tak, zdecydowanie przydałoby się jej towarzystwo. Wtedy Ivette rozkwitała i była szczerze zadowolona. Nigdy nie faworyzowała lub potępiała kogoś przez pryzmat domu, w którym znajdowała się dana osoba. Każdy powinien mieć szansę pokazania siebie, Iv zawsze taką dawała.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Randy Wilson
PostWysłany: Nie 16:26, 07 Mar 2010 
Uczeń Ravenclawu

Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Ruszył na dziedziniec z rękami w kieszeni. Z dnia na dzień było coraz bardziej nudno. Westchnął po cichu, potrzebne mu było czyjeś towarzystwo, a z Andreą nie widział się już parę tygodni. Nie był pewny, czy dziewczyna go nie ignoruje, więc się do niej nie odzywał. Rozglądając się zobaczył puchonkę, natychmiast zauważył jej orzechowy kolor włosów. Podszedł do niej wolnym krokiem.
- Hej - powiedział kiedy był blisko dziewczyny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ivette Carrow
PostWysłany: Nie 16:27, 07 Mar 2010 
Uczeń Hufflepuffu

Dołączył: 07 Mar 2010
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Uniosła głowę, przenosząc wzrok na chłopaka. No proszę, modlitwy czasem się spełniają. Naprawdę nużyła ją ta samotność.
- Hej. - uśmiechnęła się zadziornie, jak to miała w zwyczaju. - Siadaj. - poklepała miejsce obok siebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cynthia Winterley
PostWysłany: Nie 16:35, 07 Mar 2010 
Uczeń Ravenclawu

Dołączył: 07 Mar 2010
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Uśmiechnięta od ucha do ucha cieszyła się z ostatnich chwil zimy. I nic jej nie przeszkadzało, że to właściwie nie jest zima i żaden szanujący się wielbiciel tej pory roku nie cieszyłby się z jej obecnego stanu i prędzej popukałby się w głowę widząc radość panny Winterley. Złapała sukienkę i chichocząc głupio przeskakiwała kałuże zanurzając w nich buty tyle razy, ile tylko się jej udało.
Spokojnie, Cynthio, spokojnie, jeszcze wezmą ciebie za wariatkę!
Przygryzła dolną wargę i rozpoczęła spacer dostojnym krokiem, kierując się ni mniej, ni więcej a w kierunku rozmawiającej dwójki. Nic nie przeszkadzało jej, że ich nie znała, bo któż się przejmuje takimi sprawami?
Nawet gdyby ich znała i tak nie pamiętałaby ich imion, albo dorobiłaby im swoje własne, o wiele bardziej pasujące do ich charakterów.
Uśmiechnęła przepraszająco się do dziewczyny i chłopaka, kiedy podchodząc do nich z głośnym chlupnięciem zatrzymała się w największą kałużę, jaka znajdowała się w pobliżu. Zaczęła gwizdać i utkwiła niewinne spojrzenie w niebie.
No co, przecież to nie ona ich ochlapała!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Randy Wilson
PostWysłany: Nie 16:36, 07 Mar 2010 
Uczeń Ravenclawu

Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Usiadł koło dziewczyny zadowolony, że ktoś miał ochotę z nim porozmawiać. Oparł głowę o ścianę i patrzył w niebo.
- Coś ostatnio ta pogoda kapryśna - rzekł krzywiąc się. Wywrócił oczami zrezygnowany.
- Randy Wilson - przywitał się z dziewczyną z szerokim uśmiechem na twarzy. Zerknął na krukonkę z rozbawieniem, nie mógł powstrzymać się od śmiechu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Randy Wilson dnia Nie 16:37, 07 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ivette Carrow
PostWysłany: Nie 16:40, 07 Mar 2010 
Uczeń Hufflepuffu

Dołączył: 07 Mar 2010
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Kątem oka obserwowała dziewczynę, która w najlepsze skakała z kałuży do kałuży. Na twarzy Ivette malowało się rozbawienie. Spojrzała wymownie na chłopaka.
Już miała coś powiedzieć, gdy nagle poczuła na sobie zimny dreszcz. Toż to było błoto!
Błyskawicznie wstała z ławki i zerknęła na dziewczynę z oburzeniem.
- Ej Ty, trochę ostrożniej. - powiedziała po czym oczyściła różdżką spodnie. - A poza tym, nie do twarzy mi w brązowym. - skwitowała z rozbawieniem. Kałuże w tej chwili bardziej przypominały błoto, stąd to porównanie Ivette.
- Ivette Carrow. - przedstawiła się z uśmiechem. Właściwie, obojgu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ivette Carrow dnia Nie 16:42, 07 Mar 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Randy Wilson
PostWysłany: Nie 16:44, 07 Mar 2010 
Uczeń Ravenclawu

Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Zaśmiał się słysząc jak Ivette zwraca uwagę dziewczynie, nareszcie coś zaczęło się dziać.
- Miło mi poznać - z jego twarzy nie znikał charakterystyczny uśmiech.
Kiedy spojrzał na swoje spodnie okazało się, że i on był brudny.
- Chłoczyść - mruknął wymachując różdżką, a po chwili brud z jego spodni zniknął. Było to bardzo przydatne zaklęcie, a w szczególności na wiosnę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ivette Carrow
PostWysłany: Nie 16:46, 07 Mar 2010 
Uczeń Hufflepuffu

Dołączył: 07 Mar 2010
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


- Mnie również. - powiedziała, kłaniając się teatralnie. Uśmiechnęła się łobuzersko.
- No to widzę, że chrzest bojowy zdaliśmy pomyślnie. - skwitowała po chwili, siadając z powrotem na ławce.
- Randy, będziesz miał coś przeciwko, jak zdrobnię jakoś Twoje imię? - spytała chłopaka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cynthia Winterley
PostWysłany: Nie 16:47, 07 Mar 2010 
Uczeń Ravenclawu

Dołączył: 07 Mar 2010
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Zaśmiała się cicho i posłała Ivette pełne żałości spojrzenie, żeby czasem dziewczyna się na nią nie obraziła. Któż by śmiał gniewać się na Winterley'ównę, kiedy ta tak pięknie udaje skruszenie?
Przekrzywiła zabawnie głowę przyglądając się Puchonce, jakby sprawdzając czy rzeczywiście brązowy do niej nie pasuje. Po kilkunastosekundowej obserwacji westchnęła ciężko i przytaknęła jej słowom.
- Hm, a w różowym? - spytała niewinnym tonem i rzuciła rozbawione spojrzenie na błocko. A gdyby tak zmienić mu kolor, a potem ochlapać pannę Carrow? No doobrze, nie będziemy tacy złośliwi.
Uśmiechnęła się jeszcze do Krukona, dygnęła i odkaszlnęła cicho rozpoczynając swoją przemowę.
- Cynthia Co... Winterley.
Przedstawiła się skracając swoje dane personalne jak tylko się dało i okręciła się kilka razy wokół własnej osi. Ot tak, bez powodu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Randy Wilson
PostWysłany: Nie 16:51, 07 Mar 2010 
Uczeń Ravenclawu

Dołączył: 31 Sty 2010
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


Zerknął kątem oka na dziewczynę.
- Nie - odparł - chociaż... Zależy jak je zdrobnisz.
Złapał się za głowę. Jego wzrok powędrował ku dziewczynie w szacie krukonki.
Tiara się czasem nie pomyliła ?- pomyślał, a kąciki jego ust powędrowały ku górze. Znów oparł głowę o ścianę wpatrując się w ciemne chmury.
- A ja jak mogę na Ciebie mówić Ivette ? - zapytał nagle.Przywitał się z Cythią machinalnie zapominając jej nazwiska.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Randy Wilson dnia Nie 16:51, 07 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 3 z 22
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 20, 21, 22  Następny
Forum www.czarodzieje.fora.pl Strona Główna  ~  H / /

Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach




fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB and Ad Infinitum v1.03